Ubezpieczenie smartfona – jak z niego skorzystać?

Ubezpieczenie smartfona

Dożyliśmy czasów, w których telefony/smartfony swoją ceną często przekraczają wartość dobrego komputera. Ceny topowych urządzeń oscylują w okolicach 3-4 tys. złotych. Smartfony w przeciwieństwie do komputerów/laptopów są bardziej narażone na uszkodzenia mechaniczne i kradzieże dlatego też często decydujemy się na ich ubezpieczenie.

Często też ubezpieczenia wciskane są podczas zakupów w sklepach z elektroniką, szczególnie przy zakupach na raty, gdzie wręcz otrzymanie kredytu wiąże się z przymusowym ubezpieczeniem. Wzięcie ubezpieczenia jest oczywiście dobrowolne, lecz sprzedawcy niechętnie o tym mówią.  Jeżeli nabraliście się na przymusowe ubezpieczenie pamiętajcie, że możecie z niego zrezygnować zgłaszając się bezpośrednio do ubezpieczyciela.

Ubezpieczając smartfona zazwyczaj mamy takie opcje jak:

  • ubezpieczenie wyświetlacza
  • ubezpieczenie przed kradzieżą
  • ubezpieczenie całego smartfona od uszkodzeń mechanicznych i elektronicznych
  • kompleksowe ubezpieczenia obejmujące uszkodzenia i kradzież

W rozmowie ze sprzedawcą w sklepie z elektroniką użytkową, czy na stronach internetowych ubezpieczycieli wszystko wygląda ładnie. Problemy zaczynają się dopiero, gdy wystąpi konieczność skorzystania z ubezpieczenia. Często wnioski konsumentów są odrzucane z powodu niewłaściwego korzystania z urządzenia lub zgłoszenia szkody nieobjętej ubezpieczeniem… ale jak to? Przecież ubezpieczenie miało obejmować wszystko. Prawda jest taka, iż umowy ubezpieczeniowe są tak skonstruowane, że ciężko jest wyegzekwować należną nam naprawę, nowe urządzenie czy pieniądze.

Pisząc ten artykuł, nie mam zamiaru nikogo uczyć nieuczciwych czynności, dzięki którym będą mogli wymienić swój stary telefon na nowy. Piszę go ponieważ moi znajomi kilkukrotnie spotkali się z odmową naprawy/wymiany smartfonów, które doznały uszkodzeń mechanicznych. Jak skorzystać z ubezpieczenia smartfona  opiszę Wam poniżej, również na przykładzie szkody ubezpieczeniowej mojej żonki.

Weź Pani ubezpieczenie mówili

Moja małżonka zakupiła 2 lata temu smartfon SAMSUNG Galaxy S5 w jednym z dużych sklepów z elektroniką. Oczywiście miły Pan ją namówił na niedrogie kompleksowe ubezpieczenie: tak aby była Pani spokojna, nie ważne co się stanie, zgłasza Pani szkodę i wymieniają Pani telefon na nowy. Każdy teraz ubezpiecza, bo się to opłaca – mówili. Tak sobie żyła moja ukochana, będąc szczęśliwa i czując się bezpieczniej z takim ubezpieczeniem, aż do czasu kiedy nasz synek niechcący strącił z kanapy jej telefon i rozbił wyświetlacz. Chwila ciszy konsternacja… spoko żonka masz ubezpieczenie, ale pozwól, że przed zgłoszeniem zapoznamy się dokładniej z treścią umowy….

Zakres ubezpieczenia

Umowa ubezpieczeniowa, którą moja małżonka zawarła z firmą ubezpieczeniową za pośrednictwem sklepu, obejmowała: uszkodzenie/zniszczenie w wyniku nieszczęśliwego wypadku; kradzież z włamaniem, rabunek; uszkodzenie/zniszczenie w wyniku przepięcia; przedłużoną gwarancję (awarię). W ramach umowy, ubezpieczyciel zobowiązywał się do naprawy urządzenia lub jeśli koszt naprawy był równy lub wyższy niż 100% wartości smartfona, firma powinna wymienić go na nowy.

Poniżej zamieszczam Wam dokładnie opisane opcje ubezpieczeniowe – to co naprawdę objęte jest ubezpieczeniem.

Kradzież z włamaniem/rabunek

Z definicji wynikającej z umowy kradzież z włamaniem ma miejsce wtedy, gdy ktoś z naszego miejsca zamieszkania bezprawnie przywłaszczy rzecz objętą przedmiotowym ubezpieczeniem w taki sposób, aby pozostały ślady włamania lub jeżeli sprawca otworzył drzwi oryginalnym kluczem – klucz mógł zdobyć poprzez włamanie do innego pomieszczenia w sposób pozostawiający ślady włamania lub zdobył go w wyniku rabunku. Rabunek natomiast jest rozbojem, podczas którego nastąpiło przywłaszczenie ubezpieczonego przedmiotu lub tych nieszczęsnych kluczy wyżej opisanych. Ponadto podczas rozboju musi dojść do: użycia przemocy fizycznej; groźby jej użycia ze skutkiem natychmiastowym; utraty przytomności ofiary albo doprowadzenie ofiary do bezbronności.

Oczywiście kradzież/ rabunek należy zgłosić na policję. Jeżeli tego nie zrobimy nie będziemy mogli skorzystać z ubezpieczenia.

Nie ma również możliwości skorzystania z tej opcji jeżeli:

  • kradzież została dokonana przez nas, osoby nam bliskie oraz zwierzęta
  • ktoś podrobi nasz klucz czego nie byliśmy świadomi i użyje tego nieoryginalnego klucza celem włamania,
  • złodziej wejdzie przez otwarte okno lub drzwi
  • złodziej wejdzie tak , że nie będą zauważalne ślady włamania
  • jeżeli ktoś wam ukradnie telefon z kieszeni, torebki, plecaka itp.

Sami widzicie, że szumnie nazywane ubezpieczenie od kradzieży nie jest wcale takie proste do wyegzekwowania. Jak skorzystać w tym przypadku z tej opcji ubezpieczenia? Jeżeli spełniacie powyższe warunki to odpowiedź jest prosta – zgłaszacie sprawę na policję i w nieprzekraczalnym terminie, określonym w umowie zgłaszacie sprawę do ubezpieczyciela. Jeżeli natomiast ktoś Wam ukradł smartfona z miejsca Waszego zamieszkania, bez śladów włamania to, te ślady muszą się znaleźć 😉 Niestety ciężko w takiej sytuacji być uczciwym skoro firmy ubezpieczeniowe nie postępują uczciwie.

Awaria, przedłużona gwarancja

Awaria polega na uszkodzeniu smartfona (użytkowanego zgodnie z instrukcją producenta) spowodowanym czynnikami wewnętrznymi (elektrycznymi, elektronicznymi, mechanicznymi). Tylko po co zgłaszać to ubezpieczycielowi, skoro takimi rzeczami zajmuje się sklep, w którym zakupiliśmy telefon – na zasadzie rękojmi; lub producent sprzętu – na zasadzie przysługującej nam gwarancji.

Taka sztuka dla sztuki.

Pamiętajcie tylko, że Wasza umowa może mieć zapis, że w przypadku niezgłoszenia do ubezpieczyciela faktu wymiany przez producenta telefonu na nowy w wyniku właśnie awarii czy wady fabrycznej, odpowiedzialność ubezpieczyciela wygasa.

Uszkodzenie/zniszczenie w wyniku przepięcia

Przepięcie czyli nagły i krótkotrwały wzrost napięcia prądu elektrycznego, który przekracza znamionowe napięcie dla urządzenia, instalacji czy linii, będący następstwem zakłóceń sieci elektrycznej. Ubezpieczeniu nie podlega niewłaściwe podłączenie smartfona do sieci elektrycznej. Skąd oni będą wiedzieć czy właściwie podłączyliście telefon pod ładowarkę a ładowarkę do prądu? To proste, zapytają Was o dokładną datę wystąpienia uszkodzenia oraz o przybliżoną godzinę, następnie zadzwonią do Waszego dostawcy energii elektrycznej i zapytają czy w danym dniu i określonej godzinie wystąpiła awaria na sieci w pobliżu miejsca zdarzenia. Jeśli nie to znaczy, że źle wpięliście urządzenie i po temacie.

Uszkodzenie/zniszczenie w wyniku nieszczęśliwego wypadku

Wisienka na torcie. Sytuacja przytrafiająca się najczęściej i zarazem najczęściej odrzucana przez firmy ubezpieczeniowe. Z tej opcji korzystaliśmy my i jakoś udało się wyegzekwować należną nam naprawę. Uszkodzenie/zniszczenie w wyniku nieszczęśliwego wypadku – uszkodzenie/zniszczenie smartfona (wewnętrzne lub zewnętrzne) jest zdarzeniem niezależnym od naszej woli, powstaje nagle i niespodziewanie oraz jest niemożliwe do zapobiegnięcia, powodując zarazem konieczność naprawy lub wymiany telefonu na nowy. Uszkodzenie musi być spowodowane przez Was lub osoby mieszkające w waszym domu.

Zadrapania, pęknięcia klapki, drobne pęknięcia ekranu które nie uniemożliwiają korzystanie z telefonu, wgniecenia, nie podlegają naprawie ani wymianie.

Jak to my zgłosiliśmy…

Jak już wcześniej pisałem telefon mojej żony strącił z kanapy nasz mały synek. Wysokość niby nie duża bo nieraz spadał z wyższych wysokości i nic mu nie było, lecz pech chciał, że tym razem pękł ekran smartfona i na nasze szczęście w taki sposób, że zrobiła się dziura, przez którą można było się skaleczyć oraz odpadła szybka z tylnego aparatu. Po szybkim zapoznaniu się z umową i ustaleniu wersji zdarzenia, żona zadzwoniła w tym samym dniu do ubezpieczyciela.

Nasza wersja zdarzenia: ja robiłem na dworze zdjęcia naszemu synkowi telefonem mojej żony, gdy nagle się potknąłem i przewróciłem. Niestety uderzyłem o kamień w wyniku czego doszło do uszkodzenia ekranu oraz szybki aparatu. Pani na infolinii zapytała czy telefon miałem cały czas w ręce czy może wypadł mi w trakcie upadku, żona oczywiście powiedziała, że trzymałem telefon do końca.

Zgłoszenie upuszczenia telefonu jest bardzo często odrzucane ponieważ firmy ubezpieczeniowe traktują to jako zdarzenie możliwe do zapobiegnięcia, bo przecież mogliście trzymać telefon do końca w rękach starając się go ratować.

Na drugi dzień ponownie zadzwoniła Pani z infolinii i pytała o przebieg zdarzeń. Żona powtórzyła to samo co dzień wcześniej. Po kilku dniach przyjechał kurier, któremu żona wręczyła spakowany telefon wraz ze wszystkimi akcesoriami. Gdy telefon został sprawdzony przez serwis, dostaliśmy informację, że zostanie on naprawiony. Nie obyło się bez problemów, gdyż ubezpieczyciel nie wyrobił się w terminowym zwrocie smartfona z naprawy, lecz nie robiliśmy z tego tytułu awantury. Ku naszemu zaskoczeniu żona otrzymała nowy telefon, a nie swój stary, naprawiony. Dlaczego? Nie wiem, może w trakcie naprawy serwis stwierdził, że zakup nowych części przekracza wartość smartfona. Koszty przesyłki zwrotnej pokrywaliśmy My.

O czym należy pamiętać?

Zgłaszając się do ubezpieczyciela należy pamiętać o kilku bardzo ważnych rzeczach:

  1. Zgłoszenie szkody niepodlegającej ubezpieczeniu może wiązać się z obciążeniem Was kosztami transportu oraz wykonania ekspertyzy.
  2. Zgłoszenia należy dokonać w nieprzekraczającym terminie określonym w umowie.
  3. W przypadku wymiany lub naprawy telefonu możecie zostać obciążeni kosztami przesyłki.
  4. To co powiecie przez telefon zgłaszając szkodę będzie wykorzystane w późniejszej weryfikacji. Podczas kolejnych rozmów musicie powtarzać to co powiedzieliście za pierwszym razem, zmieniając swoje zdanie na temat zdarzenia tylko sobie szkodzicie. Jeśli zgłosiliście zdarzenie w niewłaściwy sposób, zmiana Waszego zdania na temat zdarzenia nie będzie już brana pod uwagę. Rozmowy są nagrywane.
  5. Ubezpieczyciel ma prawo do przeprowadzenia dogłębnej weryfikacji zdarzenia, może się to wiązać z prośbą o przesłanie zdjęć ze zdarzenia lub nawet przyjazdem na miejsce eksperta powołanego przez ubezpieczyciela.
  6. Nie zgłaszajcie, że telefon wypadł Wam z rąk.
  7. Nie zgłaszajcie, że telefon spadł ze stołu czy innego miejsca.
  8. Uszkodzenia przez zwierzęta nie podlegają ubezpieczeniu.
  9. Uszkodzenia spowodowane przez osoby, którym pożyczyliśmy telefon, a które nie zamieszkują z Wami w jednym gospodarstwie domowym, nie podlegają ubezpieczeniu.
  10. Uszkodzenia spowodowane przez klęski żywiołowe, grad, burze nie podlegają ubezpieczeniu.
  11. Kradzież z włamaniem oraz rabunek muszą zostać zgłoszone na policję. W przypadku włamania muszą być widoczne ślady tego procederu.
  12. Jeśli zgłosicie, że ktoś Wam wytrącił smartfona z ręki to pamiętajcie, że musicie podać dane sprawcy. Zgłaszając, że był to nieznajomy nie załapiecie się na naprawę czy wymianę telefonu. Rozwiązaniem może być nagranie z monitoringu, ale uwaga: ten ktoś musi np. uciekać i Wy nie zdołacie go dogonić. W innym wypadku, gdy nagranie potwierdzi, że nawet nie usiłowaliście zatrzymać sprawcy, ubezpieczyciel odmówi naprawy/wymiany.
  13. Ubezpieczenie obejmuje jednorazową wymianę smartfona na nowy. Po wymianie ubezpieczenie traci ważność.

Ponadto zwróćcie uwagę czy nie macie zapisu w umowie, który mówiłby, że:

  1. Smartfona możecie naprawiać kilka razy, aż do wyczerpania określonej sumy ubezpieczenia.
  2. Naprawa lub wymiana smartfona pokrywana jest w 70-80% przez ubezpieczyciela, a pozostała kwotę musicie wyjąć z własnych kieszeni

Podsumowanie

Po tak dogłębnej analizie nasuwa się pytanie czy warto w ogóle ubezpieczać smartfona skoro tak ciężko jest skorzystać z ubezpieczenia? Jeśli chcecie ubezpieczyć telefon tylko po to, aby za jakiś czas wymienić sobie go na nowy, to sami widzicie, że raczej nie ma to sesnsu, dużo kombinowania, a i tak nie będziecie mieli pewności czy dostaniecie nowy telefon, czy tylko załapiecie się na naprawę.

W naszym gospodarstwie domowym mamy ubezpieczony jeszcze telewizor i to aż na 5 lat. Miły Pan ze sklepu namawiał nas na ubezpieczenie słowami: „ Za kilka lat zrzuci Pan telewizor ze ściany i dadzą Panu gotówkę na nowy…” Oczywiście nie mam zamiaru zrzucać telewizora ani uszkadzać go w jakikolwiek sposób, natomiast jeżeli coś się z nim stanie złego opiszę Wam jak zgłosić taka szkodę.

  • Krzepki Harry

    Reasumując należy stwierdzić, że wyłudziliście ubezpieczenie?

    • BłękitnyBlog

      Widzę to trochę inaczej… Wcisnęli mojej żonie ubezpieczenie, które miało obejmować wszystko tak jak ma obejmować wszystko w przypadku ubezpieczenia tv… Gdy przyszedł dzień, w ktorym musieliśmy skorzystać z ubezpieczenia to okazało się, że jednak po prostu ją okłamali. Już nie pamiętam dokładnie, ale za ubezpieczenie dopłaciła coś ok 500 zł. Skoro oni mogą tak postępować to wydaje mi się, że ludzie powinni wiedzieć jak sobie z nimi radzić…

      • Krzepki Harry

        No nie, oni nie mogą tak postępować (to znaczy wprowadzać w błąd odnośnie zakresu umowy) – za to UOKIK wali całkiem solidne kary.
        Przemądrzały by powiedział, że trzeba było czytać co się podpisuje – wy czytaliście jak przyszło co do czego, a nie wcześniej. Ale ja tak nie powiem, bo sam nie czytam 6-ciu stron maczkiem, to jest nie do przetrawienia 🙂 Umowy są dla prawników, nie dla ludzi.
        To co można by zrobić by zachować się przyzwoicie i zgodnie z prawem to wystąpić o rozwiązanie umowy i zwrot pobranej składki, z powiadomieniem UOKIK. Czy to by coś dało to nie wiem, ale sumienie byłoby czyste. Na dziś wygląda to na wyłudzenie.

        • BłękitnyBlog

          Nie mogą, a tak robią… Myślisz, że nikt nigdy tego nie zgłaszał? W każdym sklepie z elektroniką w którym robiłem zakupy spotykałem się z wciskaniem ubezpieczeń. Dziś już wiem, że są one nieobowiązkowe, ale wiele osób o tym nie wie. Ostatnio byłem świadkiem czekając w kolejce jak gościu siedział pół godziny i czekał na akceptację umowy kredytowej z banku i dostał ją, ale oczywiście z obowiązkowym ubezpieczeniem…. Gdzie oni mają sumienie? Czułbym się z tym źle, gdybym z premedytacją uszkodził telefon licząc na zwrot gotówki. To był czysty przypadek. Gdybym zgłosił, że telefon leżał na kanapie to odmówiono nam naprawy telefonu. Zgłosiłbym sprawę do UOKiK gdzie rozpatrywanoby ją pewnie miesiąc następnie miesiąc wyjaśnialiby sytuację ze sklepem i ci by z tego wynikło? Jakie mieliśmy dowody, że sklep celowo wprowadził moją żonę w błąd? No właśnie… Sami zagrali nieczysto…

  • Otóż właśnie, ciekawy temat te ubezpieczenia. Przy zakupie sprzedawcy stwarzają pozory, że jest to „przedłużenie gwarancji”. A nie jest. Diabeł tkwi w szczegółach i to szczegółach zapisanych w OWU. U jak Ubezpieczenia. Tak jak piszesz, tego nikt nie czyta a później dziwi się, że jest problem z wyegzekwowaniem tego, za co się zapłaciło.
    Nigdy nie kupowałem „przedłużonej gwarancji”, za to mam (ale dopiero od tego roku) dość fajne ubezpieczenie mieszkania umożliwiające wizytę i naprawę sprzętu RTV/AGD do lat 5 od zakupu. Tylko tu też warto sprawdzić czy sprzęt przez przypadek nie ma lat 5 i więcej, bo wtedy takie ubezpieczenie staje się bezużyteczne…