Jak przetrwać okres?

To nie jest poradnik dla kobiet szukających ukojenia w swej martyrologii dni czerwonych. Nie znajdziecie tu słów pocieszenia ani wyrazów współczucia. Nie pochylę się nad patosem Matki Polki oraz nie zamierzam perorować na temat kobiecego cierpienia.

Okres, bóle menstruacyjne i takie tam, są stałą wymówką kobiet w każdej sytuacji. Przykład? Proszę bardzo:

Ale mi wyskoczyły pryszcze, to przez ten okres….

Przez okres nie mogę zapiąć spodni…            

Mam okres, nie mam ochoty nigdzie dzisiaj wychodzić…

Nie będę robić kolacji, źle się czuję, mam okres….

Kobiety płaczą bo mają okres, awanturują się bo mają okres, dużo jedzą bo mają okres, nie mają ochoty na jedzenie…

Jednak największym hitem jest, kiedy kobieta już tysiąc razy powiedziała Ci, że ma okres przy czym zapiernicza jak rolnik na żniwach, specjalnie na Twoich oczach, aby pokazać Ci swoje poświęcenie. Tak, poświęcenie. Poświęcenie w tak trudnych dla niej chwilach. A Ty? A Ty co robisz? Oglądasz telewizję i nic nie robisz! Nie pomożesz jej! Taki właśnie jesteś! I się zaczyna….

Wszyscy zgodzimy się z twierdzeniem, że prawdziwą gehennę przeżywają mężczyźni przechodząc przez comiesięczną transformację swoich kobiet. Bo to na nas odbija się „cierpienie” kobiet tak jakby to była nasza wina. Niestety tak już jest i trzeba sobie z tym jakoś radzić. Zrozumieją to Ci, którzy przebywają w stałych związkach męsko-żeńskich.

Nie oszukujmy się, jest taki czas w życiu każdego faceta gdy prawdziwy wojownik staje się  konspiratorem „walczącym” o chwilę spokoju. W słowie walczącym zastosowałem cudzysłów, ponieważ walka w takich chwilach tylko pogarsza sytuację. Bardziej doświadczani z pewnością się ze mną zgodzą.

Poniżej przedstawię Wam kilka porad jak uniknąć, lub przynajmniej trochę zmniejszyć skutki wybuchu nuklearnego:

Gorąca kąpiel

Kobiety to uwielbiają. Dużo piany, olejków eterycznych, soli poprawiającej jędrność skóry. Aroma i termo terapia w jednym. Kobieta się nawdycha zapachów, poczuje się jak w SPA, ciepło ukoi bóle, a Wy macie czas na rozegranie kilku meczów w FIFĘ na konsoli. Opcja druga (sprawdzająca się w bezdzietnych związkach) – robicie kąpiel i spierdzielacie na miasto. Pod żadnym pozorem nie róbcie kąpieli i nie wychodźcie z domu mając w domu małe dzieci! Możecie tego nie przeżyć 😉

Wstań wcześniej

Jeżeli zazwyczaj oboje wstajecie o tej samej godzinie, warto nastawić budzik 30 minut wcześniej niż zwykle i szybko przemieścić się do pracy. Unikniecie w ten sposób burzliwego poranka, który będzie miał wpływ na Wasz nastrój do końca dnia. Jeżeli wstajecie razem i wspólnie podróżujecie do pracy przejdźcie do następnego akapitu.

Zrób śniadanie

Mówią, że śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia oraz, że jesteśmy tym co jemy, więc zróbmy ukochanej coś co oswoi wilka w niej drzemiącego. Z pewnością wiesz co ona lubi najbardziej więc postaraj się. Wiem, że jest wczesna godzina i chętnie pospałbyś dłużej, ale uwierz mi, wolisz rozbudzić się w kuchni przy pachnącej kawie niż przy porannej toalecie w rytmie głośnego narzekania.

Wyjazd służbowy

Jeśli pracujesz w korpo i zdarzają Ci się częste wyjazdy, staraj się je planować w dniach kiedy Twoja kobieta przechodzi „trudne chwile”. Oczywiście będziesz dostawał od niej wiadomości, że Tobie to dobrze, możesz się rozerwać, wiecznie jest sama…, ale łagodniej to zniesiesz będąc daleko. Gdy zacznie aż nadto narzekać, daj jej do zrozumienia, że jesteś w pracy i jesteś bardzo zajęty. Ponadto powiedz jej, że tak bardzo chciałbyś być przy niej, ale Twój szef to terrorysta i ciągle musisz harować. Dodaj, że w takich chwilach masz ochotę rzucić tę robotę. Powinna się wystraszyć, że na serio rzucisz pracę, oraz dostrzec to, że jesteś taki opiekuńczy, miły i troskliwy.

Temat okresu u kobiet jest tak fascynujący, że mógłbym o tym całą książkę napisać. Szanując Wasz czas i niechęć do długich nużących wpisów kończę ten wywód i idę pozmywać naczynia 😉